Rozmawia przez telefon dwóch kumpli. Jeden się uskarża:
– Stary, ale mam kaca po wczorajszym! Wypiłem tyle, że nawet nie pamiętam, jak wróciłem od ciebie do siebie do domu.
– To wpadnij do mnie na klinika.
– Nie ma mowy, odrzuca mnie.
– To chociaż odnieś mojego kota i weź swoją czapkę.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz