Do pana Jarosława K, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Energetycznego. Pan Jarek wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje:

Szanowny Panie:
Pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję emeryturę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego wazonu, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam. Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii.

Z poważaniem
Jarosław K.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz