Związki pomiędzy członkami rodziny

Zdaniem naukowców ryzyko chorób genetycznych u potomków kuzynów pierwszego stopnia jest wyolbrzymione. Z medycznego punktu widzenia nie ma przeciwwskazań do zakładania przez nich rodzin – informuje internetowe wydanie dziennika The Independent.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez profesor Diane Paul z Uniwersytetu Massachusetts w Bostonie (USA) i profesora Hamisha Spencera z Uniwersytetu Otago w Dunedin (Nowa Zelandia) prawdopodobieństwo wystąpienia wady genetycznej u dziecka spłodzonego przez kuzynów jest nie większe niż u 40 letniej matki.

Związki pomiędzy członkami rodziny są obecnie tematem tabu, choć nie dalej jak 100 lat temu zawieranie małżeństw przez kuzynów było na porządku dziennym. Należy rozgraniczyć problem kazirodztwa, czyli kontaktów seksualnych pomiędzy członkami najbliższej rodzinny jak ojca z córką, matki z synem czy rodzeństwa. Sytuacja taka jest najczęściej związana z poważnymi problemami społecznymi, etycznymi oraz biologicznymi, jednak jest to temat na osobny artykuł.

Zajmijmy się więc kuzynostwem. Więzi rodzinne nierzadko są dość skomplikowane, zwłaszcza w dużych rodzinach wielodzietnych i wielopokoleniowych. Jak ustalić stopień pokrewieństwa? Najlepiej przyjrzeć się drzewu genealogicznemu i odnaleźć gałęzie łączące, czyli przodków wspólnych dla obu stron. Według schematu relacji rodzinnych kuzyni pierwszego stopnia to osoby posiadające wspólnych dziadków, a których rodzice są rodzeństwem. Dla kuzynów drugiego stopnia wspólnymi przodkami są pradziadkowie, kuzynów trzeciego stopnia – prapradziadowie itd.

Zasada doboru naturalnego zakłada, że materiał genetyczny wewnątrz populacji powinien być jak najbardziej różnorodny. Dobieranie się w pary w obrębie wąskiej grupy doprowadza do tego, że wszystkie osobniki posiadają bardzo podobny zestaw genów. O ile w przypadku cech zwiększających szanse na przeżycie, utrwalenie dobrych genów jest korzystne, to przekazywanie genów wadliwych, np. związanych z chorobami, może doprowadzić do osłabienia grupy, a nawet jej wyginięcia. Dzieje się tak w przypadku, gdy do danej grupy nie dopływają żadne obce geny, a osobniki krzyżują się ze sobą przez kilka pokoleń.

Jeszcze kilka wieków temu, małżeństwa kuzynów były tolerowane, a nawet faworyzowane. Zwłaszcza wśród rodów szlacheckich, królewskich, w których dla dobra majątku i rangi rodziny aranżowano małżeństwa, nawet bez wiedzy i zgody przyszłych współmałżonków. Jednak ze względu na to, że takie praktyki były nadużywane zaobserwowano wzrost częstotliwości zapadania na choroby genetyczne, np. hemofilię, zwaną też chorobą królów.

Z kuzynką ożenił się i miał dziesięcioro zdrowych dzieci Karol Darwin, poeta Edgar Allan Poe również poślubił młodziutką kuzynkę, tak samo Jan Sebastian Bach czy Jesse James.

W obecnych czasach, gdy ludzie żyją w wielkich aglomeracjach i mają nieograniczoną możliwość przemieszczania się jest to problem marginalny. Jednak takie przypadki się zdarzają i strzała Kupidyna dosięga osoby spokrewnione w linii bocznej (kuzynowie). W niektórych krajach (m.in., Wielkiej Brytanii) czy określonych stanach USA małżeństwa pomiędzy kuzynami są legalne lub zawarcie ślubu wymaga spełnienia określonych procedur. W Polsce zawarcie ślubu kościelnego z kuzynem drugiego stopnia (wspólny pradziad) wymaga zgody biskupa, kuzynowie trzeciego stopnia są natomiast traktowani jak osoby niespokrewnione.

Pomimo rozwoju wiedzy medycznej i genetycznej w naszej świadomości utrwalił się pogląd, jakoby ludzie ze sobą spokrewnieni nie mogli wiązać się w pary i płodzić potomstwa, ze względu na wysokie ryzyko chorób genetycznych. W przypadku wspomnianego wcześniej kazirodztwa, jest to rzeczywiście dość prawdopodobne, a ponadto związki osób o najwyższym stopniu pokrewieństwa wiążą się z wieloma innymi konsekwencjami społecznymi i moralnymi. Nie dotyczy to jednak kuzynostwa.

Wyniki badań opublikowane na łamach czasopisma naukowego on-line „Public Library of Science” dowodzą, że ryzyko wystąpienia wad genetycznych u dzieci kuzynów jest o 2 procent wyższe od normy, a ryzyko poronienia lub śmierci niemowlęcia o 4,4 procent. Wyniki te pokrywają się jednak ze statystykami dotyczącymi wad u dzieci kobiet zachodzących w ciążę po 40 roku życia (które nie są spokrewnione ze swoimi partnerami).

„Skoro kobietom po 40-tce nie zabraniamy zajść w ciążę, radzimy tylko, aby były pod ścisłą kontrolą lekarską i wykonały komplet badań prenatalnych, takie same reguły powinny obowiązywać wiążących się ze sobą kuzynów.” tłumaczy prof. Spencer. „ Z medycznego punktu widzenia nie ma powodu zabraniać kuzynom pierwszego stopnia zawierania małżeństw i zakładania rodzin”.

Związki kuzynów nie są tez obce polskiej rzeczywistości.

  • Małżeństwa miedzy osobami spokrewnionymi a szczególnie kuzynami 1 stopnia spotyka się w praktyce lekarskiej – uważa prof. Janusz Limon, Kierownik Katedry i zakładu Biologii i Genetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Zgłaszają się do poradni genetycznej dwie, trzy pary rocznie. Jeśli w rodzinie nie występowały choroby uwarunkowane genetycznie – nie ma podstaw aby odradzać posiadanie potomstwa. Wskazane są badania prenatalne takie, jakie wykonuje się właśnie u kobiet po 40 roku życia.

Natura niejako wymaga od nas szukania partnera odmiennego, pochodzącego z innego rodu, posiadającego inny zestaw genów. Dzięki temu ryzyko przekazania wadliwych genów recesywnych się zmniejsza.
media

Sprawa dla wielu nie jest jednoznaczna, co jednak nie znaczy że trzeba potępiać takie związki. Sytuacja i tak będzie kłopotliwa dla wszystkich. Jeśli kończy się na seksie to nic złego, gdy jest potomstwo, to wszyscy zainteresowani nie będą mieć lekko w naszym społeczeństwie. Każde potknięcie czy choroba dziecka będzie analizowana pod tym kątem. Siła tradycji i przesądów jest czasem nie do pokonania.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz