Kokainowe tsunami z Ameryki Południowej…

Do listopada 2018 r. służby na świecie przechwyciły 608 ton kokainy. Ponieważ wiele raportów o skonfiskowanych ładunkach zostanie opublikowanych dopiero w przyszłym roku, zakłada się, że tegoroczna ilość przechwyconego narkotyku może nawet przewyższyć dotychczasowy rekord z 2017 r. – 639 ton.

Przyczyną utrzymującej się nadpodaży kokainy jest w pierwszym rzędzie jej duża produkcja w krajach takich jak Kolumbia, Peru i Boliwia. Metody produkcji kokainy są dziś bardziej efektywne i z jednego zbioru koki uzyskuje się więcej kokainy niż przed paru laty.

Utrzymujący się wzrost dostępności kokainy w sprzedaży ulicznej doprowadził do tego, że ciągle rośnie też jej czystość – przy niezmiennej cenie. Hurtowe ceny kokainy wręcz spadają.

Rynek kokainy w Europie opanowany jest obecnie przez najróżniejsze sieci przestępcze, przy czym obok niemieckich szczególnie aktywne są grupy z Bałkanów Zachodnich i Maroka. Ponadto podczas obławy przeprowadzonej na początku grudnia przez międzynarodowe organy ścigania, a skierowanej przeciwko domniemanym członkom włoskiej mafii N’Dranghety, znaleziono blisko cztery tony kokainy.

Terapeuci mówią o uzależnionych ze wszystkich warstw społeczeństwa. Kokainę biorą zarówno studenci i robotnicy budowlani, jak bankowcy i artyści. Badanie pozostałości kokainy w ściekach, przeprowadzone w dziesięciu największych europejskich aglomeracjach, w tym w Antwerpii, Barcelonie, Oslo i Paryżu, wykazało, że od 2015 r. nastąpił ogromny wzrost spożycia różnych form kokainy.
media

Państwa wydają miliardy na walkę z narkotykami i nie wydaje się aby miały ją wygrać. Może czas zmienić podejście do problemu walki z narkotykami?

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz