Szpital na peryferiach NFZ:
Po długim sporze zbiorowym z dyrekcją naszego szpitala dostaliśmy wreszcie długo oczekiwane maseczki na czas zagrożenia wirusem świńskiej grypy. Lekarki i pielęgniarki dostały maseczki odmładzające i ujędrniające skórę z ogórków i soi a lekarze i sanitariusze otrzymali małe czarne maseczki na oczy a la Zorro. Jedynie młody stażysta z Kenii, doktor Ngaby Mayame chodzi we własnej masce z drzewa baobabu – jest wprawdzie strasznie ciężka ale odpędza demony grypy i dodaje +3 do odporności.

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz