Przyszła kura do wielkiego bossa mafii, Dona Corleone i mówi: 
– Chcę do mafii. 
A Don jej na to: 
– Nie ma żadnej mafii! 
To poszła kura do doradcy Dona, Consiliera Pietro i mówi: 
– Chcę do mafii. 
A ten jej na to: 
– Nie ma żadnej mafii! 
Wtedy poszła kura do kapitana mafii, Długiego Joe i mówi: 
– Chcę do mafii. 
A Długi Joe na to: 
– Nie ma żadnej mafii! 
Wkurzyła się kura i wróciła do kurnika. Otoczyły ją koleżanki i pytają: 
– Jak tam było? Wstąpiłaś do mafii? Wzięli cię? 
Na wszystkie pytania kura odpowiadała: 
– Nie ma żadnej mafii! 

I wtedy kury zrozumiały. 
I zaczęły się jej bać.

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz