Rewolucje robią młodzi…

PO/PiS, KODiarze, Obywatele RP’g itp. to przeżytki, które nic już nie potrafią zmienić. Ich czas przemija jak era dinozaurów i im wcześniej wyginą tym lepiej dla przyszłych pokoleń.

Przyjdzie dzień w którym połączą się siły całego młodego pokolenia bez względu na poglądy polityczne i światopogląd. Wspólna obrona wolności w internecie (anty-ACTA) udowodniła, że młode pokolenie w ważnych sprawach ma zdolności mobilizacyjne, integracyjne i siłę.

Wyzwolenie tej siły nie następuje wtedy, kiedy życzy sobie tego system. W takich sytuacjach pokolenie wolności nie reaguje na zaczepki światopoglądowe i tematy zastępcze. Jest wrażliwe na naruszenie podstawowych wartości.

Siła i samoorganizacja protestów anty-ACTA zaskoczyła system. Z miejsca wyzwoliła próby skanalizowania protestu, jego rozbicia za pomocą gierek socjotechnicznych lub poddania „jedynie słusznym” wodzom ze strony rządu lub parlamentarnej opozycji.

Ze względu na unikatowość więzi młodego pokolenia takie próby okazały się nieskuteczne.

Starzy nie rozumieją młodych, nie myślą ich kategoriami, nie podzielają ich wartości, wchodząc w to środowisko, są sztuczni i wyalienowani. Wypowiedzi prominentnych przedstawicieli starego pokolenia i ich zachowania skutkują zażenowaniem młodych, śmiechem i w końcu odrzuceniem.

Ten rozdźwięk dostrzec można również w prasie i innych tradycyjnych mediach, gdzie w większości piszą i mówią od lat te same osoby, przeważnie zafiksowane na stare podziały, stare tematy. Świat się zmienia i wraz z przyspieszającymi zmianami na świecie zwiększa się rozdźwięk między pokoleniami. Tak czy inaczej, czas gra na korzyść młodego pokolenia, a ciśnienie wraz z upadającymi gospodarkami rośnie.

Będzie rewolucja?

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz