Jak nazwać kogoś, kto przyjeżdża do ciebie, najczęściej bez zapowiedzi, domaga się wszystkiego co najlepsze bo czuje się lepszy od ciebie? Wszędzie się panoszy, wszędzie wetknie nos. Nie dość, że trafia cię szlak na jego widok, to jeszcze wszyscy wkoło wmawiają ci, że to fantastycznie, że w ogóle chciał tu przyjechać. No jak, zgadujemy?
– Coooo! Ty świnio! Jak śmiesz! Natychmiast wyjeżdżam!
– Ależ mamusiu. Mnie chodziło o „turystów”…  Ale podziwiam mamusi tok myślenia…

Ernesto Che GO

Autor: Ernesto Che GO

Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.

Dodaj komentarz